Filmy Andrzeja Wajdy jako interpretacja dzieł literatury polskiej

Dzieła literatury polskiej nie zawsze są pozycjami łatwymi w odbiorze. Burzliwa historia Polski oraz wiele zmieniających się trendów literackich nie pozostały bez wpływu na kształt literatury, jej formę oraz treść. Nic więc dziwnego, że wraz z upływem czasu coraz większe grono reżyserów interesowało się przeniesieniem literackich historii na ekran. Zależnie od tego, jaki styl preferowany był przez danego reżysera niektóre z filmów obrazujących polskie dzieła literackie były wiernym odzwierciedleniem fabuły zawartej w książce lub próbą własnej interpretacji wizji literatów. Jednym z pasjonatów polskiej literatury, a tym samym realizatorem jej adaptacji jest wybitny polski reżyser Andrzej Wajda. Czy ekranizując dzieła literatury oddawał wiernie ich sens, treść i formę? A może pozwolił sobie na własną interpretację wielkich dzieł polskiej literatury? Moja praca będzie próbą odpowiedzi na to pytanie.

Doskonałym przykładem na zilustrowanie tego tematu jest jedno z opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza, które zostało zekranizowane przez Andrzeja Wajdę w 1979 roku. Wizja reżysera została doceniona zarówno przez publiczność jak i krytyków filmowych, dzięki czemu w 1980 „Panny z Wilka” zostały nominowane do Oskara w kategorii filmu nieanglojęzycznego. Iwaszkiewicz doskonale nakreślił głównego bohatera: Wiktora Rubena. Człowieka, który po stracie przyjaciela wraca w rodzinne strony, aby zarządzać majątkiem, a niejako przy okazji odwiedza znajome w posiadłości Wilko, z którymi lata wcześniej wiązały go różne relacje. Wilko to majątek w którym Wiktor doświadczał młodzieńczych fascynacji, tam czuł się dobrze, wśród fascynujących go kobiet. Przez to, że ostatnim razem odwiedził to miejsce 15 lat wcześniej, ma nadzieję do powrotu w miejsce beztroskie, dobre, nieskażone. Prawda jednak okazuje się zupełnie inna, pomimo tego, że na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku a sielanka, pozostała tą znaną mu sielanką, w rzeczywistości jest inaczej. Dworek w Wilko stał się dla bohatera opowiadania podstawą do rozważań o swoim życiu, przeszłości, przyszłości, tym samym o przemijaniu. Okazało się, że miejsce z którym kojarzył mu się zmysłowy, delikatny , pierwotny erotyzm, teraz stało się miejscem zgorzkniałych refleksji na temat samego siebie. Rozmowy z pannami z Wilka, uświadamiają mu, że tak naprawdę nigdy nie wiedział co to miłość, a jego życie mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Tym samym miejsce to, zamiast pozwolić mu odpocząć oraz wrócić do wspomnień, które uważał za bardzo cenne stało się miejscem, nie do zniesienia. Bolesna weryfikacja młodzieńczych wspomnień okazała się bardzo trudna dla bohatera. Sam fakt przemijającej, a nawet odległej już młodości napawa go smutkiem i uczuciem zniechęcenia. Powrót Rubena u Iwaszkiewicza jest zderzeniem wyobrażeń, młodzieńczych odczuć i melancholijnych wspomnień z rzeczywistością, realizmem oraz upływem czasu. Szybko okazuje się, że kobiety, które Ruben pamiętał w sposób poetycki, nieco oniryczny, są zwykłymi kobietami, które już ułożyły swoje życie, jednak wobec Rubena wciąż są w stanie poddać się namiętności, której nawet do końca nie pragną. Wszystko okazuje się ułudą, a bohaterowie zaczynają pojmować fakt, że wspaniałe, poetyckie lato sprzed lat nie ma prawa się powtórzyć, a wszystkie próby jego przywołania są puste, żałośne i nie są w stanie do niczego doprowadzić.

Melancholijny, psychologiczny ton Iwaszkiewicza Wajda odczytał doskonale. Wspaniałe ujęcia okolic, w które powrócił Ruben tylko wzmacniają odczucie senności, tajemnicy oraz wielu namiętności, które skrywały długie, letnie noce. Reżyser jednak nieco inaczej zinterpretował postać głównego bohatera. O ile Iwaszkiewicz przedstawiał Wiktora Rubena jako człowieka niezdecydowanego, pełnego sprzeczności oraz pozbawionego celu w życiu, o tyle Wajda postanowił uczynić go egocentrycznym mężczyzną, który w oczach innych szukał zachwytu nad jego własną osobą. Ciekawą interpretację Wajdy doskonale przedstawił Daniel Olbrychski, który wcielił się w rolę Rubena. Nieco melancholijny, strapiony śmiercią przyjaciela, ale nadal pewny siebie i swojego oddziaływania zwłaszcza na kobiety wywołał wśród panien z Wilka poruszenie, zaniepokojenie, ale też ciekawość. Film Wajdy jest na pewno jego indywidualną interpretacją, ale z zachowaniem fabuły oraz klimatu depresyjnego wieczoru, którą można odczuć również podczas czytania opowiadania Iwaszkiewicza.

Jednym z największych dzieł polskiej literatury, jakiej ekranizacji podjął się Andrzej Wajda jest „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. Najważniejszy dramat polskiego modernizmu jest wyjątkowo wymagającą lekturą, do której potrzebna jest wiedza zarówno historyczna, jak i kulturowa. Adaptacja „Wesela” była ogromnym wyzwaniem, ale Wajda poradził sobie z nią doskonale. Wyspiański w swoim dramacie ukazał na tle ślubu i wesela młodej chłopki oraz poety wiele ówczesnych problemów. Faktycznymi bohaterami tej historii był Lucjan Rydel oraz Jadwiga Mikołajczykówna. Ich wesele, które doskonale wpisywało się w popularny wtedy trend chłopomanii (Lucjan
Rydel pochodził z miasta, Jadwiga Mikołajczykówna była chłopką), które odbyło się w Bronowicach stało się pretekstem i inspiracją do powstania dramatu. Wyspiański w „Weselu” porusza bardzo wiele istotnych kwestii, w tym również wspomnianą chłopomanię. Przedstawił również prawdziwy charakter zarówno gości z miasta, jak i miejscowych chłopów. Za pomocą symboli i dialogów przedstawiał kolejno wady polskiego społeczeństwa, które potrafiło tylko rozmawiać o wolności, ale nie było w stanie wykonać żadnego ruchu, aby zmienić los swojego państwa podległego innym. Dramat Wyspiańskiego jest pełen symbolizmu, odniesień do ówczesnej sytuacji zarówno społecznej, historycznej jak i politycznej. Andrzej Wajda oczywiście poszedł tym tropem, dodając do tego również nawiązanie do klimatu panującego w PRL-u lat 70 –tych, co okazało się wyjątkowo trafne, potwierdzając tym samym tezę, że „Wesele” Wyspiańskiego było dramatem uniwersalnym. Wajda operując w dużej mierze obrazem, nie stracił nic na treści. Wielu widzom jego „Wesele” wydawało się dziwaczne, nieco przejaskrawione i przekrzyczane. Ale zabieg ten uczynił jego film wyjątkowym. Dodatkowo trzeci akt, mówiący o chocholim tańcu, jednym z najważniejszych symboli w całym dramacie, został wsparty przez doskonałe zdjęcia okolicy. Wszystko to dało efekt marazmu, senności, braku możliwości działania. Aktorzy niczym bezwładne lalki wykonują taniec, w którym zostają niemal zaklęci. Wszystko to, aby pokazać brak siły polskiego społeczeństwa oraz nieumiejętne podejście do walki o wolność, bez względu na pochodzenie społeczne. Jeden z najważniejszych polskich dramatów przeistoczył się w jeden z najważniejszych dla polskiej kinematografii filmów.

W 1999 roku Andrzej Wajda zelektryzował zarówno miłośników literatury, jak i cały świadek kulturalny premierą „Pana Tadeusza”. Przez wielu uważana za najważniejszą w polskiej historii literatury epopeja Adama Mickiewicza była chyba największym wyzwaniem reżysera. Trudności można było dopatrywać się w wielu kwestiach, adaptacji mickiewiczowskiego trzynastozgłoskowca, doborze aktorów oraz scenografii. Pan Tadeusz, czyli Ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem” bo tak brzmi pełny tytuł poematu miał być początkową sielanką opowiadającą o miłości głównych bohaterów – Zosi i Tadeusza, jednak w czasie jego pisania rozrósł się do dwunastu ksiąg. Opisy przyrody, miejsc, sielankowego trybu życia to również wyraz tęsknoty Mickiewicza za takim stanem rzeczy. Całe piękno utraconej Litwy jest właśnie ukazane w „Panu Tadeuszu”. Perypetie bohaterów; miłość, spór o zamek, historia ks. Robaka oraz przejście wojsk napoleońskich to ukazanie takiego świata jaki chciałby widzieć Mickiewicz. Ludzkiego- bo przecież nie pozbawionego klęsk, namiętności, cierpienia i porażek, ale wspaniałego. Zakorzenieni w rzeczywistości bohaterowie mają swoje miejsce w świecie i korzystają z tego dobrodziejstwa. Naturalnie Mickiewicz zawarł również krytykę szlachty, związaną z fascynacją uleganiu obcym wzorcom, jednak przede wszystkim zawarł tam uwielbienie dla swojego kraju. Warto tutaj zaznaczyć, że po powstaniu listopadowym do Paryża napłynęła fala emigracji i to również dla nich Mickiewicz stworzył „Pana Tadeusza” – ku pokrzepieniom serc. Stworzył literacką namiastkę rodzinnego domu, niemal idealnego miejsca, do którego zawsze i każdy powinien mieć możliwość powrotu. Historia młodego Tadeusza, który wraca do Soplicowa i zakochuje się w młodej Zosi, była tylko dodatkowym element wspaniałej opowieści o Polsce, bohaterstwie, tajemnicy, miłosnych historiach i wielu innych tematów. Mickiewicz doskonale nakreślił sylwetki swoich bohaterów, przez co wielu znawców kultury obawiało się nieporadnego doboru aktorów przez Andrzeja Wajdę. Zarówno Jacek Soplica, Telimena, Gerwazy czy też Sędzia byli tak mocnymi, charakterystycznymi bohaterami u Mickiewicza, że Andrzej Wajda musiał dołożyć wszelkich starań, żeby jego wersja nie zawiodła widzów. I trzeba przyznać, że udało się. „Pan Tadeusz” Wajdy na pewno nabrał tempa, szybka akcja, przepiękna scenografia, która została bardzo wiernie oddana oraz rozmach, z jakim została przygotowana ta ekranizacja przekonała do siebie nawet krytyków filmowych. Andrzej Wajda uczynił z bardzo podniosłego tonu bardzo interesującą historię. Odwracając nieco schemat Mickiewicza, dodając znaną chyba każdemu Polakowi Inwokację na samym końcu filmu stworzył pewnego rodzaju nową kompozycję epopei. „Pan Tadeusz” z pewnością jest jedną z najważniejszych adaptacji polskiej literatury.

Jak widać więc, Andrzej Wajda za każdym razem, kiedy postanawiał zająć się ekranizacją największych dzieł polskiej literatury starał się robić to zarówno na swój sposób, ale zawsze z zachowaniem najważniejszych element literatury. Nigdy nie ingerował zbyt mocno z ciąg fabularny wydarzeń lub losy bohaterów. Pokazywał je za to w sposób, który wyrażał jego podejście do filmu, sztuki oraz Polski w przypadku „Pana Tadeusza” oraz „Wesela”. Jego wrażliwość, zwłaszcza jeżeli chodzi o świat przedstawiony za pomocą obrazów doskonale dopasowywała się do wybranych przez niego pozycji literackich. A wysublimowane, tajemnicze, przepełnione pięknem obrazy tylko potęgowały to, co zawarli w swoich dziełach literaci. Jest to doskonały dowód na reżyserski kunszt oraz szacunek wobec literatury, jej przesłania i treści. Jednak największych chyba szacunkiem Wajda darzy swoich widzów, za każdym razem wybierając z literatury to co najlepsze i dopracowując jej ekranizacje do perfekcji.