Motyw ojca w literaturze i sztuce

Literatura często podejmowała temat rodzicielstwa, posiadania potomstwa, relacji pomiędzy dziećmi, a rodzicami. Nietrudno jednak zauważyć, że znacznie częściej zajmowała się ona pojęciem matki oraz jej wpływu na rozwój dzieci, niż pojęciem ojca. Ojcowie w literaturze i sztuce wydają się być nieco odsunięci, zrzuceni na drugi plan, a przede wszystkim niedocenieni. Na szczęście pomijając nawet kwestię patriarchatu i matriarchatu w sztuce można odnaleźć przykłady na zobrazowanie postaci ojców. Sztuka niejednokrotnie pokazywała postaci ojców, którzy kochali swoje dzieci bardzo mocno, choć nierzadko była to miłość specyficzna, trudna i charakterystyczna. Nie przypominająca zupełnie oddanej, pełnej czułości miłości matki, ale w żaden sposób nie można umniejszać wago miłości ojców ze znanych ze świata sztuki do swoich pociech.

Jednym z najważniejszych i najbardziej znanych literackich ojców, można znaleźć w „Mitologii” Jana Parandowskiego. Świat greckich mitów przedstawia również opowieść o Dedalu i Ikarze, genialnym ojcu konstruktorze i lekkomyślnym, pełnym nadziei i wyobraźni synu. Mit o Dedalu i Ikarze jest jednym z najsławniejszych mitów, jakie zna świat. Dedal i Ikar, zmuszeni do ucieczki z wyspy Krety, postanowili zrobić to za pomocą wynalazku Dedala, czyli konstrukcji skrzydeł, zamocowanych na stelażu za pomocą wosku. Mimo tego, że Dedal wielokrotnie przestrzegał Ikara, przez zbytnim zbliżeniem się do słońca, ten nie posłuchał ojca i chcąc zobaczyć z bliska słońce, wzleciał zbyt wysoko, słońce roztopiło wosk i nieposłuszny syn runął do wody. Ikar często mógł czuć się odtrącony przez ojca, ponieważ Dedal uważał go za bezmyślnego marzyciela, który nawet w niewielkim procencie nie będzie przypominał jego samego. Ikar faktycznie żył marzeniami, których nie mógł zrozumieć Dedal. Z tego też powodu, z pewnością śmierć Ikara była dla Dedala ogromnym wstrząsem, na pewno jednak nie było to wydarzenie, którego nie potrafiłby wyjaśnić. Ikar wykazał się nieposłuszeństwem, które spowodowane było marzycielskim podejściem do życia, a nie chęcią zrobienia przykrości ojcu. Mimo wszystko strata Dedala była z pewnością stratą nieocenioną i przyniosła mu wiele cierpienia.

Mit o Dedalu i Ikarze, jest również jednym z najchętniej interpretowanych elementów kultury starożytnej. Jednym z takich dzieł jest właśnie „Upadek Ikara” autorstwa wspaniałego malarza Petere Bruegela. Wizja Bruegel`a przedstawia w zasadzie moment śmierci Ikara, który właśnie uderza w wodę. A w całym obrazie chodzi o to, że życie oprócz tego toczy się swoim rytmem. Mityczny Ikar ledwo jest dostrzegalny gdzieś w dolnym rogu obrazu przy statku. Rolnik dalej orze swoje pole, rybak łowi ryby, handlarze wymieniają się swoimi towarami, nawet pasterz pomimo tego, że patrzy w niebo nie widział upadku. Wszystko to uświadamia nam, że nikt nie będzie zwracał uwagi na upadek marzyciela. Śmierć nie jest niczym wartym uwagi, wprost przeciwnie, nie dostrzegamy jej, przechodzimy obojętnie. Upadek nie został zauważony, Ikar zapłacił karę za swoje marzenia i nieposłuszeństwo wobec ojca. Jest to pierwsza warstwa interpretacji jakiej można dokonać patrząc na ten obraz. Omawiając natomiast tematykę postaci ojca w literaturze i sztuce, warto zauważyć, że tutaj Dedala nie ma. Tylko tragedia Ikara została ukazana, nie widać cierpienia, szoku i niedowierzania ojca, który właśnie stracił syna. Syna, który nie potrafił się podporządkować, ale przecież syna, którego ojciec darzył uczuciem.

Również w polskiej literaturze nie brakuje obrazów ojca kochającego. Jednym z najbardziej wymownych utworów dotyczących tego tematu są „Treny” Jana Kochanowskiego, zwłaszcza Tren VIII, X i XIX. Treny te napisane były pod wpływem ogromnego wstrząsu jako przeżył największy polski poeta renesansowy, po śmierci swojej ukochanej córki Urszuli. Tren VIII skupia się na ogromnym poczuciu pustki po śmierci dziecka. Poeta zwracając się do zmarłej mówi o tym, jak bardzo pusto i cicho jest teraz w jego domu. Wspomina o tym, jak bardzo żywym, radosnym i roześmianym dzieckiem była Urszula i jak bardzo mu jej brakuje. Cierpiący Kochanowski mówi otwarcie, że każdy kąt, każde miejsce w domu przypomina mu tym, jak wielka tragedia wydarzyła się w jego domu. W kolejnym omawianym przeze mnie Trenie Kochanowski cierpi tak bardzo, że obrazoburczo wątpi w istnienie Boga. W Trenie X zastanawia się, gdzie teraz znajduje się jego córka: czy są to mitologiczne krainy zmarłych, czy jest może w czyśćcu? Najbardziej jednak swoją wątpliwość wyznaje w wersie:

Gdzieśkolwiek jest, jeś1iś jest, lituj mej żałości,

Wypowiadając te słowa Kochanowski poddaje wątpliwość istnienie nieba po śmierci, a tym samym istnienie samego Boga. W całym swoim cierpieniu nie jest w stanie nie tylko pogodzić się ze śmiercią dziecka, ale również potrzebuje wiedzieć, gdzie teraz znajduje się jej dusza. Te bolesne słowa udowadniają po raz kolejny jak wielkie cierpienie spotkało poetę. Dopiero Tren XIX kończący cały cykl pozwala Kochanowskiemu pogodzić się nie tylko ze śmiercią Urszuli, ale również Bogiem. Tren XIX zwany „Snem” opowiada o tym, że we śnie poeta zobaczył swoją zmarłą matkę z Urszulą na rękach. Ona uspokaja go, że dusza jego dziecka jest w szczęśliwym, spokojnym miejscu. Mówi mu:

Tego się, synu, trzymaj, a ludzkie przygody

Ludzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody.

Te właśnie słowa ukoiły ból Kochanowskiego, który musiał zdać sobie sprawę z tego, że życie jest pełne zarówno radości i szczęścia, jak i bólu i cierpienia. Tak właśnie Bóg urządził świat i nie ma tego sensu podważać.

Cierpienie Jana Kochanowskiego zainspirowało Jana Matejkę do stworzenia wspaniałego obrazu: „ Kochanowski nad zwłokami Urszulki”. Obraz ten powstał w 1862 roku i przedstawia sławnego człowieka renesansu, który pochyla się nad zwłokami swojego dziecka, delikatnie je obejmując i całując zmarłą w czoło. Urszulka ubrana w białą sukienkę wydaje się tylko spać, ale wyraz twarzy Kochanowskiego przypomina o tym, jak wielki było jego ból i cierpienie. Tylko postać Urszulki i Jana jest wyraźna, natomiast tło jest ciemnym pokojem, z zarysem sprzętów domowych. Dzięki temu skupiamy się tylko na pierwszym planie, czyli scenie pełnej bólu i cierpienia. Kochanowski nie wygląda w tej scenie wykształcony, znany i niezwykle ceniony poeta. Jest tylko ojcem, który rozpacza nad śmiercią swojego ukochanego dziecka, wydaje się być już stary i bardzo zmęczony wszystkim co go spotkało.

Nie tylko literatura polska podejmowała tematykę ojcostwa. Jednym z najbardziej znanych literackich postaci ojca, jest ojciec Goriot, bohater powieści pod tym samym tytułem, autorstwa H. Balzaca. Ta XIX – wieczna powieść ukazuje świat bogatego kupca oraz jego córek. Ojciec jest swoim córkom całkowicie oddany; wszystko to, co robi, robi z myślą o nich, nie odmawia żadnym ich prośbom, jest nawet w stanie rozdać na ich rzecz swój cały majątek i zamieszkać w maleńkim, biednym mieszkanku. Córki jednak nie potrafią choć w najniższym stopniu docenić tego, co robi dla nich ojciec, a nawet wprost przeciwnie. Z premedytacją wykorzystują jego słabość, by móc uzyskać jak najwięcej oszczędności, kosztowności, materialnych dóbr. Kiedy jednak ojciec potrzebuje pomocy, okazuje się, że żadna z córek nie ma czasu dla swojego ojca i w żaden sposób nie zamierzają mu one pomóc w potrzebie. Balzac w swojej powieści opisuje przede wszystkim toksyczny związek ojca z córkami, gdzie on chciał podarować im wszystko to, co najlepsze, a jego córki nie tylko nie potrafiły docenić jego starań, wciąż chcąc więcej i więcej. W efekcie ojciec Goriot popadał coraz mocniej w długi, wyprzedając cały swój majątek. Kiedy z zamożnego kupca, stał się zubożałym starcem, córki wstydziły się go na tyle, że nie chciały z nim mieć nic wspólnego. Nawet w momencie śmierci ojca, córki nie miały czasu na to, żeby nie tylko go odwiedzić, ale po raz ostatni się z nim zobaczyć i pożegnać. Pożegnaniem dla nich również nie był pogrzeb pana Goriot, gdzie zabrakło ich w kondukcie żałobnym. Nie potrafiły więc podziękować ojcu, w jego ostatniej podróży, za to, że całe życie ciężko pracował na to, żeby jego córki mogły osiągnąć odpowiedni status społeczny.

Najciekawszym jednak przypadkiem ukazania postaci ojca w literaturze polskiej jest tom opowiadań Bruno Schulza pt.; „Sklepy Cynamonowe”. Te metafizyczne, nierzadko groteskowe i tajemnicze opowiadania połączone są w pewien sposób poprzez postacie w nich uczestniczące. Głównym bohaterem jest chłopiec, w którym można upatrywać się autobiograficznej postaci samego Schulza. Poznaje on świat, w znacznej części poprzez obserwacje, wykłady i przemyślenia swojego ojca. Ojciec głównego bohatera, jest niejako demiurgiem, tajemniczym stworzycielem i kreatorem świata o mocach, które daleko wykraczają poza moce zwykłego człowieka. Główny bohater czuje wielkie uczucie do ojca, darzy go również ogromnym szacunkiem, czasem nawet czując strach przed nieobliczalnym ojcem. Jest on jednak najbliższą rodziną chłopca, jego wielkim nauczycielem i co najważniejsze autorytetem. To właśnie ojciec pokazuje chłopcu świat, czasem przeinaczony, przerysowany, magiczny i sennie nieprawdziwy. Jednak prawidła świata, zasady, dzięki którym chłopiec zaczyna pojmować świat są prawdziwe i mocne tak, jak miłość ojca do syna i odwrotnie. „Sklepy cynamonowe” Bruno Schulza są nie tylko oniryczną opowieścią o jego rodzinnym Drohobyczu, ale również o uczuciu do ojca, uczuciu, które było tak samo silne w dzieciństwie, jak i w życiu dorosłym.

Jak widać więc zarówno literatura, jak i sztuka odnosiły się do postaci ojców; niektórzy z nich byli surowymi ojcami, których bóg obdarzył marzycielskim potomstwem. Inni, skazani byli na cierpienie, którego doświadczyć może tylko rodzic, który stracił swoje dziecko, jeszcze inni, stworzeni byli po to, żeby pokazywać swoim dzieciom świat. Każda z tych postaci, darzyła swoje dziecko uczuciem. Czasem w wypadku ojców, uczucie to może być specyficzne, wydawać się niepełne, lub nie tak mocne, jak określają to normy społeczne. Ale wystarczy spojrzeć na obraz J. Matejki, żeby zrozumieć, że każdy ojciec kocha swoje dziecko najmocniej jak potrafi, bez względu na to, jak miłość ta wygląda widziana oczyma innych.


Dodaj komentarz